|
Rozmowa z Marcinem Piotrowskim – sekretarzem generalnym
Stowarzyszenia Producentów Wełny Mineralnej: Szklanej i Skalnej MIWO,
przeprowadzona przez Jarosława Guzala z redakcji miesięcznika Izolacje, który
ukazał sie we wrześniu 2006 roku.
Jarosław Guzal: Mniej więcej raz do roku mamy
okazję porozmawiać na temat działalności Stowarzyszenia Producentów Wełny
Mineralnej: Szklanej i Skalnej MIWO. Proszę powiedzieć, jakie działania podjęło
Stowarzyszenie w ciągu ostatniego roku?
Marcin Piotrowski: Ostatni rok był dla
MIWO ważny i udany. W tym roku skupimy się na działaniach na rzecz wprowadzenia
zmian w prawodawstwie w celu zmniejszania energochłonności w budownictwie.
Zamierzamy w tym celu wzmocnić współpracę z innymi organizacjami, zarówno w
Polsce, jak i na terenie Unii Europejskiej. Oczywiście, nie zaniedbujemy
dotychczasowych działań informacyjnych skierowanych do wszystkich
zainteresowanych zastosowaniem izolacji w zakresie ochrony cieplnej, akustycznej
czy też ogniowej. Wiele naszych bieżących przedsięwzięć możemy śmiało określić
jako długofalowe. Dotyczy to przede wszystkim promowania wśród społeczeństwa i
administracji rządowej pojęcia „energooszczędności w budownictwie”, która w
obliczu kryzysu energetycznego wydaje się niezwykle ważna. Niebawem rozpoczną
się prace w sejmie nad ustawą wdrażającą System Certyfikacji Energetycznej
Budynków (Dyrektywa EPBD - Dyrektywa w sprawie charakterystyki energetycznej
budynku), a także prace nad ustawą budżetową na rok 2007. Mamy nadzieję, iż
zostanie wdrożona dyrektywa gwarantująca nam wszystkim rzetelny, aktualny stan
naszego budownictwa w zakresie energochłonności, a także ujednolicenie przepisów
w zakresie wymagań technicznych budynków (ujednolicenie współczynnika
przenikania ciepła U dla ścian warstwowych) oraz utrzymanie, a nawet zwiększenie
wysokości funduszu termomodernizacyjnego na kolejne lata. Ponadto już dziś
wiadomo, że w kolejce czeka kolejna dyrektywa – ESD (Energy Service Directive –
Dyrektywaw sprawie efektywnego końcowego użytkowania energii i usług
energetycznych).Prace nad nią rozpoczną się na początku przyszłego roku.
Niestety, przegraliśmy batalię o fundusze strukturalne z
Unii Europejskiej dla budownictwa. Nie udało się wprowadzić odpowiednich
zapisów, które zagwarantowałyby budownictwu ok. 640 mln euro w ciągu następnych
kilku lat. Jest to porażka nie tylko branży, lecz przede wszystkim Ministerstwa
Budownictwa.
Rozpoczynamy też działania na rzecz stworzenia klasyfikacji akustycznej budynków. Mam nadzieję, iż prace będą przebiegać bardzo dynamicznie, tym bardziej że mamy poparcie ośrodków naukowych oraz administracji państwowej. Może w przyszłości doprowadzimy do sytuacji, kiedy inwestor, najemca czy też dzierżawca będzie dysponował pełną charakterystyką budynku, mieszkania czy domu, zawierającą ocenę energetyczną, ogniową oraz akustyczną.
Jak widmo kryzysu energetycznego wpływa na rynek
wełny mineralnej w Polsce i w Europie?
Widmo kryzysu energetycznego sprzyja nie tylko branży wełny mineralnej, lecz także całej branży izolacyjnej. W Unii Europejskiej już od kilku lat działania informacyjne w zakresie energooszczędności wśród społeczeństwa UE przynoszą stały wzrost sprzedaży, tym bardziej iż jest on stymulowany wzrostem cen nośników energii oraz stale pojawiającym się zagrożeniem w ich dostawach. Należy pamiętać o jednej bardzo ważnej kwestii: otóż eksport gazu ziemnego do Unii Europejskiej odpowiada poziomowi konsumpcji krajowej w państwach byłego ZSRR, a szczególnie Rosji. Przy stałym wzroście konsumpcji wewnętrznej oraz znacznym uzależnieniu władz od nastrojów społeczeństwa w najbliższych latach może zaistnieć sytuacja, w której eksporterzy przykręcą kurek, aby zaspokoić popyt wewnętrzny. Spowoduje to znaczne ograniczenie dostaw, co się równa zwiększeniu cen nośników energetycznych, a więc zwiększeniu bodźca ekonomicznego w społeczeństwie do zastosowania rozwiązań energooszczędnych. Podsumowując, obserwujemy stabilny wzrost rynku wełny mineralnej i mamy nadzieję, że to się nie zmieni.
Jak wobec
tego rysuje się przyszłość rynku wełny mineralnej?
Przyszłość rynku polskiego wełny mineralnej jest w pełni powiązana z gospodarką oraz poziomem wiedzy społeczeństwa w zakresie zastosowania rozwiązań energooszczędnych. Im większa wiedza społeczeństwa w tym zakresie oraz lepsza kondycja gospodarki, tym lepiej będzie rozwijać się nasz rynek. Oczywiście, rola państwa jest równie ważna m.in. poprzez utrzymanie na przykład funduszu termomodernizacyjnego czy też stworzenie narzędzi finansowych, które zaktywizują inwestorów i właścicieli budynków do zmniejszenia energochłonności. Niestety, Polska jako kraj nie jest aktualnie w najlepszej sytuacji w zakresie utrzymania dostaw nośników energii oraz eksploatacji naszych własnych zapasów surowców energetycznych. Wszystkie te problemy, z jakimi będzie się borykać polska gospodarka, mogą istotnie wpłynąć na ceny nośników energii, a więc również na zawartość naszych portfeli. Jednym z rozwiązań, które pozwolą ograniczyć ewentualne straty, jest właśnie zwiększenie energooszczędności budynków. Energooszczędność, zresztą, można śmiało nazwać nowym paliwem Europy i, mam nadzieję, w najbliższej przyszłości - również Polski.
W Polsce mamy do czynienia z dużym rozdrobnieniem stowarzyszeń branżowych. Niestety, wpływa to negatywnie na skuteczność tych podmiotów, które nie mają odpowiedniej siły przebicia w rozmowach z administracją rządową. Czy Stowarzyszenie MIWO podziela ten pogląd? Rzeczywiście, w Polsce istnieje znaczne
rozdrobnienie organizacji pozarządowych, szczególnie w budownictwie. Bardzo
często spotykam się z sytuacją, kiedy to organizacje pozarządowe niby
reprezentujące branżę stają naprzeciwko siebie, co skwapliwie wykorzystują inne
grupy, których celem nie jest dobro polskiego budownictwa, lecz własna korzyść.
Mam nadzieję, iż w najbliższej przyszłości w Polsce wzorem Unii Europejskiej
dokona się pewnego rodzaju weryfikacja oraz konsolidacja tych podmiotów.
Oczywiście, stoję na stanowisku, iż każdy sektor produkcyjny czy usługowy w
budownictwie powinien posiadać swoją reprezentację, np. stowarzyszenie czy też
związek pracodawców, jednakże podmioty te powinny stworzyć jedną organizację,
która będzie miała carte blanche do rozmów np. z administracją rządową czy też
reprezentowania Polski na forum zagranicznym.
Istnienie organizacji pozarządowych jest niezwykle ważne dla gospodarki krajowej, ponieważ to właśnie one są nośnikiem informacji. Dzięki nim istnieje szansa na nawiązanie rzetelnej i szybkiej komunikacji, która powinna sprzyjać rozwiązywaniu problemów. Niestety, nie możemy się jako branża pochwalić zbyt wieloma sukcesami. Wspólne inicjatywy grzęzną w utarczkach pomiędzy poszczególnymi organizacjami a administracją rządową, która wykorzystuje ten zamęt na rzecz własnych interpretacji i tworzenia przepisów według swojego uznania.
Jakich nowych przedsięwzięć możemy się spodziewać w
ramach działalności MIWO?
Raczej określiłbym
je jako stare cele w nowym wydaniu. Na pewno chcemy doprowadzić do sytuacji, w
której pozbędziemy się chaosu i wielotorowości w przedstawicielstwie branży
budowlanej. Postaramy się również aktywnie wspierać inicjatywy administracji
rządowej oraz wypracowywać nowe kierunki komunikacji z inwestorami w celu
zwiększania ich świadomości dotyczącej działań związanych z energooszczędnością.
Ta aktywność polegałaby na rozpoczęciu lub też zwiększeniu ścisłej współpracy z innymi organizacjami pozarządowymi spoza budownictwa.
Czy miałoby to również dotyczyć działań związanych ze zwalczaniem nieuczciwej konkurencji? Nieuczciwa konkurencja zawsze
występuje. Spotykamy się z przejawami złych praktyk, np. z brakiem lub
niewłaściwym oznakowaniem produktów, co jest wprowadzaniem w błąd inwestorów. W
takich sytuacjach staramy się działać jako organizacja lub też, po wyczerpaniu
takich możliwości, zwracamy się do odpowiednich służb. Na nasze nieszczęście
służby odpowiedzialne za nadzór nad rynkiem budowlanym nie należą do zbyt
dynamicznych, pomimo stale rosnącej współpracy z organizacjami pozarządowymi.
Zauważamy zbyt daleko idącą autonomię w ich działaniach na szczeblu regionalnym, co prowadzi do swoistej i autonomicznej interpretacji prawa w zależności od regionu.
W najbliższym czasie Główny Urząd Nadzoru Budowlanego organizuje konferencję poświęconą funkcjonowaniu systemu kontroli wyrobów wprowadzonych do obrotu. Będzie to doskonała okazja do przedstawienia problemów przemysłu budowlanego. Mamy nadzieję, iż to spotkanie zmieni istniejący stan rzeczy.
Jak z perspektywy lat
oceniają Państwo wpływ integracji Polski z Unią Europejską, jeśli chodzi o rynek
wełny mineralnej w naszym kraju?
Wstąpienie Polski do struktur UE nie było dla naszej branży bezpośrednio odczuwalne, ponieważ od kilku lat na terenie Polski istnieją fabryki największych producentów wełny mineralnej. Należy pamiętać, iż Polska jest jednym z nielicznych krajów, gdzie obecni są wszyscy znaczący producenci. Oczywiście, integracja z Unią Europejską otworzyła na nowo rynki krajów „starej” UE. Jest też nadal jednym z czynników wspierających nowe inwestycje. W pozytywnym aspekcie możemy rozpatrywać wejście Polski do Unii w zakresie prawodawstwa, które zobowiązuje Polskę do zwiększenia dbałości o środowisko poprzez ograniczenie emisji gazów.
Na koniec pytanie o przyszłość. Jak się ona rysuje,
jeśli chodzi o działalność MIWO?
Zamierzamy coraz bardziej koncentrować się na pracy z innymi organizacjami pozarządowymi w działalności promującej energooszczędność. Mamy nadzieję, iż w najbliższym czasie uda nam się udoskonalić nasze działania na rzecz zwiększenia poziomu świadomości społecznej w zakresie ochrony cieplnej, akustycznej czy też ogniowej, co w konsekwencji doprowadzi do zmniejszenia obciążeń finansowych dla inwestorów, najemców budynków, mieszkań czy też domów. Zwiększenie komfortu mieszkania oznacza przecież obniżenie kosztów eksploatacji.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
<< powrót |