|
Przed składami z cegłą ustawiają się długie kolejki jak za późnego
Gierka. Producenci wysyłają towary na Wschód i nie nadążają z dostawami do
polskich sklepów - informuje "Dziennik" z 18 października.
Kto teraz chce ocieplić dom lub dokończyć budowę, na materiały poczeka do lutego. Na tym rynku zapanowało prawdziwe szaleństwo. W supermarketach budowlanych na materiały budowlane trzeba się zapisywać, a ceny rosną z dnia na dzień - dodaje dziennik.
Materiały budowlane trzeba zamawiać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. - Już w tej chwili przyjmujemy lutowe zamówienia na wełnę mineralną i płyty ociepleniowe - mówi cytowany przez gazetę jeden z pracowników Leroy Merlin.
- Od sierpnia zauważamy gwałtowny wzrost liczby zamówień. Gdy zazwyczaj na dostawę płyt gipsowo-kartonowych czeka się 48 godzin, teraz są to nawet 4 miesiące - dodaje Edyta Majek, koordynator ds. marketingu Lafarge Gips.
Najdłużej, bo aż do wiosny można czekać teraz na materiały ociepleniowe. Mrozy ubiegłej zimy nauczyły nas liczyć.
– Klienci wiedzą, że będą podwyżki cen paliw, prądu i oleju opałowego, więc oszczędność energii poprzez ocieplanie budynków się opłaca – mówi Marcin Piotrowski, sekretarz generalny MIWO.
Inną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest boom budowlany na Ukrainie i w Rosji.
Więcej w
"Dzienniku" z dnia 18 października 2006 roku.
<< powrót |