|
Jak informuje Gazeta Wyborcza, producent materiałów izolacyjnych
dla budownictwa Isover sfilmował kamerą termowizyjną siedziby instytucji
promujących ochronę środowiska. Okazało się, że przez złą izolację niemal
wszystkie budynki tracą mnóstwo energii i wymagają gruntownej
modernizacji.
Bardzo źle wypadł budynek Ministerstwa
Infrastruktury które odpowiada za rządowy program termomodernizacji. Wcale nie
lepiej było w warszawskich siedzibach organizacji Greenpeace i WWF Polska, a
także w ambasadach Danii i Norwegii (krajów uważanych za wiodące w
energooszczędności) oraz w siedzibach spółek energetycznych RWE Stoen i
Vattenfall.
Ze względu na fatalną izolację ścian, na zdjęciach z kamery
termowizyjnej można nawet zobaczyć rozkład grzejników i rur. Z tego powodu
budynek traci gigantyczne ilości energii. Znacznie większe jest więc
zapotrzebowanie na ciepło i co w rezultacie przekłada się na poziom emisji
dwutlenku węgla, pyłów i innych gazów z elektrociepłowni.
To nic nowego. Już w 2006 roku badania Ecofys (Raport Ecofys pt.:
Cost-Effective Climate Protection...) wykazały, że budynki w Polsce są
w opłakanym stanie - szzcególnie nieszczelne. Np. w tzw. blokach termorenowacja
mogłaby zredukować zużycie energii nawet o 80 proc. Zwrot przeznaczonych na nią
środków nastąpiłby w okresie 9 lat. Podobny proces mógłby przynieść do 79 proc.
oszczędności energii w Czechach, na Węgrzech, Słowenii i Słowacji oraz 73 proc.
w Estonii i na Litwie. Termomodernizacja sprzyja tworzeniu nowych miejsc pracy.
Prowadzenie prac na 1/10 powierzchni użytkowej budynków doprowadziłoby do
powstania 230 tys. nowych miejsc pracy w tych krajach.

W ubiegłym roku, na zlecenie serwisu epbd.pl został sfotografowany kamerą
termowizyjna równiez i budynek Sejmu. Ze względu na bryłę i kubaturę
poszczególne budynki naszego parlamentu wymagają kompleksowej
termomodernozacji.
<< powrót |