|
Internauci zainteresowali się jakością eksportowanej do Polski
budowlanej wełny mineralnej i pytają o jej atest.
Na polskim rynku materiałów izolacyjnych stosowanych w
budownictwie a również i na internetowych aukcjach pojawiły się oferty sprzedaży
wełny mineralnej z Chin. Wielu użytkowników serwisu miwo.pl zwraca się z prośbą
o wyjaśnienie lub też ustosunkowanie się do przekazanych nam dokumentów
potwierdzających prawo dystrybucji wyrobuów z chińskiej wełny mineralnej na
terenie Polski. Czy taka wełna może być zabudowywana oraz jak sprawdzić atest i
okres jego ważności? Co więcej internauta niepokoi się, czy jeżeli wełna nie ma
ważnego atestu to jakie mogą wystąpić zagrożenia po jej użyciu?
Wg ekspertów Stowarzyszenia Producentów Wełny Mineralnej:
Szklanej i Skalnej deklaracje zgodności zgodnie z prawem polskich mogą wystawiać
wyłącznie producenci (Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o wyrobach budowlanych,
Dz. U. nr 92 z 2004 r. poz. 881-art. 2, ust. 4), a nie jak to bywa często
dystrybutorzy. Stowarzyszenie Producentów Wełny Mineralnej: Szklanej i Skalnej
MIWO jako organizacja od ponad 10 lat zajmująca się rynkiem izolacji stosowanych
w budownictwie informuje, że zgodnie ze stanowiskiem Instytutu Techniki
Budowlanej oraz Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji wyroby z wełny mineralnej
powinny być klasyfikowane zgodnie z normą PN-EN 13162 w systemie oceny zgodności
1 (tzn. posiadać certyfikat zgodności wystawiany przez niezależnego audytora).
„Wynika to z faktu” – stwierdził Marcin Piotrowski,
sekretarz generalny Stowarzyszenia – „iż zmiana ilości dodawanego w procesie
produkcji materiału nieorganicznego ma - zgodnie ze stanowiskiem ITB - duży
wpływ na wyniki badań reakcji na ogień. Zgodnie z wiedzą ekspertów
Stowarzyszenia zastosowanie w procesie produkcji dodatku żywic organicznych
znacząco wpływa na zmianę reakcji na ogień gotowego wyrobu. Dodatek żywic jest
integralnym i niezwykle ważnym elementem procesu produkcji wełny mineralnej
mogącym wpłynąć na właściwości wyrobu. Stosowanie systemu oceny zgodności 3 jest
nieuzasadnione i taka jest również opinia ITB.” - dodaje Marcin Piotrowski.
Powyższe problemy dotyczą wełen mineralnych
wyprodukowanych w Azji, sprzedawanych w Polsce, między innymi na aukcjach
internetowych. Często również parametry opisane kodem oznaczenia, zdaniem
ekspertów jednoznacznie wskazują na niewiedzę sprzedającego. Sporządzającym kod
oznaczenia na wełnie chińskiej nie brakło fantazji – są niby zgodne z PN EN
13162 lecz w rzeczywistości parametry są zamieszczone czy przepisane bez
znajomości tematu i świadczą o zupełnej nieznajomości polskiego prawa.
Podstawowym zagrożeniem przy jej użyciu jest to, że lokalny
Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego może zażądać wycofania tego towaru ze
sprzedaży.
Patrząc z perspektywy inwestora i
użytkownika domu, taka chińska wełna mineralna może zawierać np. duże ilości
amoniaku w lepiszczu (często po odpakowaniu z folii czuć zapach amoniaku). To
wynik braku właściwej kontroli podczas procesu produkcji. Związki chemiczne
używane do produkcji takiej wełny mogą być szkodliwe. Jednak aby to stwierdzić
należałoby dokładnie przebadać produkt w Państwowym Zakładzie Higieny
(producenci wełen mineralnych w Polsce takie badania mają). Wyroby budowlane
importowane z Chin – w tym także wełna mineralna - nie podlegają restrykcyjnym
badaniom stosowanym od lat w krajach europejskich, co znacząco wpływa na jakość
i właściwości.
.........................................................


<< powrót |