|
Pod koniec września odbył się cykl konferencji poświęconych wdrożeniu
Dyrektywy ESD 2006/32/WE w sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii
i usług energetycznych, podczas których prezentowane były założenia do tzw.
„białych certyfikatów”. System białych certyfikatów przygotowuje Ministerstwo
Gospodarki we współpracy z prof. Żmijewskim - przewodniczącym Społecznej Rady
Konsultacyjnej Energetyki.
Głównym celem konferencji było zwrócenie uwagi na kwestię efektywności energetycznej i kluczowemu dla jej wsparcia - mechanizmowi białych certyfikatów. Planowane wprowadzenie - od początku 2009 roku - białych certyfikatów związane jest z opracowaniem jasnych zasad obrotu białymi certyfikatami.
Białe certyfikaty to nic innego jak mechanizm stymulujący zachowania prooszczędnościowe. Takie certyfikaty zdobywane będą za zmniejszenie zużycia energii, zwiększenie sprawności wytwarzania energii, ograniczanie strat w przesyle jak i dystrybucji. Ustawodawca, wdrażając europejską Dyrektywę ESD 2006/32/WE w sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii i usług energetycznych nakłada obowiązek na firmy sprzedające energię (energię elektryczną, gaz ziemny, ciepło) odbiorcy końcowemu, który będzie musiał przedłożyć białe certyfikaty do umorzenia Prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki.
Jak wynika z przedstawionych prezentacji wartość jednostkowa białego certyfikatu została ustalona na poziomie 1 tony oleju ekwiwalentnego i zapisana jako 1toe. Tona oleju ekwiwalentnego (toe) – jest to równoważnik jednej metrycznej tony ropy naftowej o wartości opałowej równej 10000 kcal/kg i jest stosowana jako jednostka przeliczeniowa w bilansach międzynarodowych.
Prof. Żmijewski z Społecznej Rady Konsultacyjnej Energetyki szacuje, że wartość rynkowa białego certyfikatu będzie oscylowała między 800 a 2500 zł. Jednak warto zaznaczyć, że to tylko szacunki, ponieważ wg założeń Ministerstwa Gospodarki to rynek – poprzez specjalną giełdę i przetargi - będzie decydował o wartości certyfikatu.
Wydaje
się, iż przy takich założeniach "Kowalski" - właściciel domu jednorodzinnego - będzie poza obiegiem białych certyfikatów ponieważ w średniej wielkości budynku jednorodzinnym zużywane jest rocznie ok. 0,7 toe (c.w.u + c.o, bez prądu) a więc przy przeprowadzeniu działań modernizacyjnych może on obniżyć zużycie o ok. 0,1 toe. W tym wypadku nie ma szans na certyfikat.
Zupełnie
inna sytuacja będzie w domach wielorodzinnych należących do wspólnot
mieszkaniowych i spółdzielni. Już prosta analiza rentowności pozyskania białych
certyfikatów pokazuje, że przy termomodernizacji budynku wielorodzinnego, 13
kondygnacyjnego możliwe jest zaoszczędzenie np. 36 toe. Jeżeli zużycie przed
modernizacją wynosiło 100 toe a po przeprowadzonych kompleksowych pracach
termomodernizacyjnych obniżyło się do 64 toe co pozwala uzyskać 36 białych
certyfikatów. Średni koszt takiej termomodernizacji szacowany jest na ok. 220
000 tys. zł. Po zbilansowaniu tych kosztów z premią termomodernizacyjną (czyli
minus 25%) oraz poniesionymi kosztami audytu energetycznego i opracowaniem
projektu białych certyfikatów pozwala liczyć na dodatkowe obniżenie kosztów tych
prac o kolejne 13% (przy założeniu że jeden biały certyfikat będzie osiągnie
wartość ok. 800 zł).
<< powrót |