|
Na stronach serwisu internetowego muratorplus.pl pada pytanie
dlaczego nie chcemy europejskiego prawa a chodzi oczywiście o przedłużające się
prace nad uchwaleniem ustawy wdrażającej do naszego ustawodawstwa Dyrektywę EPBD
o efektywności energetycznej budynków.
To już kolejny artykuł w krótkim czasie w polskich mediach, w których podejmowane są próby wskazania powodów przedłużających się prac nad wdrożeniem Dyrektywy EPBD.
W cytowanych w tekście Magdaleny Stopy wypowiedziach przedstawicieli różnych środowisk związanych z budownictwem przeważa zaniepokojenie nie tylko długim czasem prowadzonych prac legislacyjnych w Ministerstwie Budownictwa ale i zapisami w projektowanym, nowym Prawie budowlanym.
W ubiegłym roku, 28 listopada, na polsko-duńskiej konferencji promującej duńskie produkty energooszczędne, minister Aumiller poinformował, że MB zamierza wrócić do koncepcji wykorzystania w systemie oceny energetycznej budynków Izb: Inżynierów Budownictwa oraz Architektów a także chce zrezygnować z nowych rozwiązań ustawowych na rzecz kompleksowej nowelizacji istniejącego prawa budowlanego.
Czy pojawiające się
w serwisie muratorplpus.pl pytanie o powód przekazania tak szerokich uprawnień
Izbom pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Można domyślać się, że być może
chodzi o zaplecze intelektualne, rozbudowana sieć biur regionalnych,
doświadczenie w tego typu pracach, itp. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że za sam audyt energetyczny do Izb: zarówno Inżynierów Budownictwa, jak i Architektów w ciągu dziesięciu najbliższych lat miałoby trafić łącznie około 750 mln zł jako ekwiwalent 5 proc. wynagrodzenia za wykonany audyt.
Jednak oprócz pieniędzy Izby dostają
cos więcej - wyłączność na dostęp do zawodu audytora i jego koncesjonowanie a
to - w kontekście zapewnień rządu o walce z korporacjami zawodowymi - jest
niezrozumiałe. W tekście na stronach internetowych muratorplus.pl
przytaczane są wypowiedzi przedstawicieli szkół wyższych, na których
planowane było uruchomienie kierunków przygotowujących do zawodu audytora.
Teraz, w wypadku skupienia w Izbach procesu szkolenia i nadzoru nad certyfikacja
budynków zachodzi przypuszczenie, że dostęp do tego nowego zawodu może być
sztucznie ograniczany.
Cały tekst:
http://www.muratorplus.pl/25369_29263.htm
<< powrót |