|
W Gazecie Prawnej ukazał się artykuł, w którym poddawany jest w wątpliwość sens umieszczania w nowym Prawie Budowlanym zapisów wynikających z unijnej Dyrektywy EPBD o efektywności energetycznej budynków. Nowe Prawo budowlane właśnie poddawane procedurze konsultacji społecznych.
Jak wynika
z wypowiedzi - cytowanego w tekście - ministra Aumillera jest już pewne, że nie będzie osobnej ustawy o efektywności energetycznej budynków a kompleksowa zmiana przepisów zawartych w Prawie budowlanym, w którym jednym z elementów będą zapisy zawarte w Dyrektywie EPBD. Już ten fakt budzi niepokój środowisk związanych z budownictwem. Jednak autor tekstu zwraca uwagę, że szczegółowe zapisy będące realizacją Dyrektywy EPBD w Polsce nie są akceptowane przez ekspertów. Cały zakres prac związanych z realizacją certyfikacji polskich budynków będzie koordynowany przez Izbę Architektów oraz Izbę Inżynierów Budownictwa.
Takie rozwiązanie jest mocno krytykowane przez posłów z sejmowej komisji infrastruktury, ekspertów branżowych z Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości (KBiN) oraz Narodowej Agencji poszanowania Energii (NAPE). Cytowani w tekście eksperci wskazują na różne zagrożenia, jakie mogą pojawić się w trakcie realizacji tego wielkiego projektu, np. tworzenie przywilejów do członków wybranych organizacji. Wg Marcina Piotrowski z Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości (także Sekretarza Generalnego MIWO), audyt mogą przeprowadzać inżynierowie, którzy zdadzą specjalny egzamin państwowy ale bez konieczności przynależenia do Izby Inżynierów.
Dla posła Wiesława Szczepańskiego z SLD certyfikacja budynków opróżnia się bo jest niewygodna dla rządu a poza tym uderza w firmy dostarczające energię. Natomiast dla dr Aleksandra Panka z Narodowej Agencji Poszanowania Energii – jak podaje Gazeta Prawna - dyrektywa spowoduje w konsekwencji obniżenie kosztów życia zwykłych ludzi.
Cały tekst w Gazecie Prawnej
<< powrót |