|
Rok 2005 w budownictwie to zapewne okres znaczącego wzrostu szarej
strefy, nie tylko w sferze wykonawstwa robót, ale też produkcji materiałów
budowlanych czy handlu nimi. Trudno wyobrazić sobie, by przy podwyższonej
22-procentowej stawce VAT na wyroby budowlane przedsiębiorcy nie chcieli
ryzykować, kupując nielegalne produkty czy dokonując nierejsetrowanych
transakcji. Mankamentem jest to, że wszelkie badania dotyczące szarej strefy
mają i miały jak do tej pory charakter szacunkowy.
Udział szarej strefy w produkcji materiałów budowlanych
dotyczy przede wszystkim drewna budowlanego, inne łatwe do podrobienia wyroby to
m. in. stolarka okienna z PCV, piany montażowe, stolarka okienna drewniana czy
izolacyjne płyty styropianowe. Tego, jaka jest wartość materiałów budowlanych
powstałych w szarej strefie, próbowali się dowiedzieć przedstawiciele Polskich
Składów Budowlanych. Badanie zostało przeprowadzone w zeszłym roku, a osoby
odpowiadające na pytania - reprezentujące firmy produkcyjne - zastrzegły sobie,
że udzielane informacje odzwierciedlają jedynie ich przekonanie i nie są poparte
żadnymi badaniami.
Kwestię dopuszczenia wyrobu
budowlanego do obrotu reguluje ustawa, która weszła w życie 1 maja 2004 roku (to
akt dostosowujący polskie prawo do dyrektywy unijnej 89/106/EWG), zaś
prawidłowość oznakowania i dokumentacji technicznej danego wyrobu sprawdza
Główny Urząd Nadzoru Budowlanego. - Takich kontroli dokonujemy u producentów
oraz u sprzedawców. Prowadzimy je od jesieni 2004 roku. Jest natomiast
niemożliwe, by inspektorzy pojawili się na budowach - mówi Danuta Kossobudzka,
rzecznik GUNB. - To, co dzieje się z produktami na budowach, jak są one
montowane czy instalowane, a więc kwestie zastosowania materiałów reguluje już
inna ustawa, mianowicie Prawo budowlane. Sposobów na uniknięcie kontroli jest -
jak obserwuję - wiele, wystarczy np. kupić wyrób u importera spoza UE, bowiem
wszyscy z krajów Wspólnoty podlegają tym samym prawom - dodaje Dariusz Czarny,
dyrektor techniczny w firmie Sto-Ispo.
Według nieopublikowanych jeszcze
danych GUNB w 2005 roku brak zgodności z dokumentami odniesienia stwierdzono w
przypadku blisko 20 proc. wyrobów budowlanych (979 z 5026 skontrolowanych),
(...).
Jednak - jak podkreślają przedstawiciele PSB - brak na opakowaniu wyrobu oznakowania CE lub B wcale nie świadczy o tym, że wyrób powstał w szarej strefie. Producent czy sprzedawca mógł nie dopilnować, by produkt - który chce wprowadzić na rynek - miał odpowiedni certyfikat, ale jeśli potrafi wykazać się fakturą potwierdzającą sprzedaż, wobec prawa jest czysty. - Tak rozumianą szarą strefę tworzą głównie drobni producenci: małe, rodzinne firmy i hurtownie - mówi Michał Staszewski, prezes zarządu Związku Pracodawców Ceramiki Budowlanej i Silikatów oraz firmy PCB Plecewice.
- Ciężar nadużyć, dokonywanych w tym zakresie, mogła co prawda zmniejszyć ustawa o zwrocie VAT (ustawa o zwrocie podatku VAT na materiały budowlane przeznaczone do wznoszenia i remontu budynków mieszkalnych - przyp. red.), która weszła w życie 1 sierpnia 2005 roku - spekuluje Marcin Piotrowski.
Według
urzędu
Szarą strefę pozwalają również wydzielić statystyki GUS, jednak te koncentrują się tylko na wykonawstwie budowlanym. (...)
W budownictwie ma miejsce co czwarty przypadek zatrudnienia na czarno. Z badań GUS, opublikowanych w październiku 2005 roku, wynika, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2004 roku w usługach budowlanych i instalacyjnych oraz naprawach budowlano-instalacyjnych na czarno pracowało 337 tys. osób, a w sumie pracę na czarno wykonywało 1317 tys. osób (ponad 9,6 proc. ogólnej liczby pracujących).
Walczyć trzeba
Dla GUNB działaniem prowadzącym do ograniczenia szarej strefy jest pokazywanie produktów, które na rynek zostały wprowadzone niezgodnie z ustawą o wyrobach budowlanych. Spis materiałów, mających nieprawidłowe oznakowanie lub nie mających wystarczającej dokumentacji technicznej, można znaleźć na stronie internetowej urzędu, pod hasłem "Krajowy Wykaz Zakwestionowanych Wyrobów Budowlanych". W wyniku uzupełnienia brakujących danych postępowanie przeciw producentowi jest wstrzymywane i produkt znika z listy. Czy jest to metoda skuteczna? - System kontroli GUNB dopiero ruszył i nie obejmuje jeszcze wszystkich podmiotów gospodarczych w Polsce oraz ich wyrobów. Wydaje się, że do producentów, działających na wyspecjalizowanych rynkach, dotrzeć mogą jedynie grupujące ich stowarzyszenia czy związki - twierdzi Dariusz Czarny.
W ten sposób niebezpieczeństwo rozrostu szarej strefy zostało zażegnane, jeśli chodzi o produkcję profili stalowych służących do montowania płyt gipsowo-kartonowych (technologia suchej zabudowy wnętrz). W 2001 roku okazało się, że niektórzy producenci - bazując na niewiedzy wykonawców i handlowców - zaczęli wytwarzać profile z blachy o grubości nominalnej 0,5 mm. Ich sprzedaż w wyniku niższej ceny wzrosła. Producenci bez problemu uzyskali aprobaty techniczne Instytutu Techniki Budowlanej, bowiem w nich potwierdza się jedynie wymiary, kształty przekrojów, grubość blachy i powłokę ochronną profili, nie określa zaś, do jakich systemów budowlanych mogą być stosowane. Szybko zadziałali wówczas przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Gipsu, zlecając badania wśród producentów działających na rynku oraz publikując cykl stosownych komunikatów w prasie. - Stwierdziliśmy przy tym, że straszenie potencjalnych klientów awariami budowlanymi nie jest najlepszą ochroną przed szarą strefą. Informowaliśmy więc, jakie są bezwzględne wymagania dotyczące grubości blachy stalowej, jak prawidłowo montuje się profile i że to zapewnia trwałość konstrukcji - opowiada Piotr Rogalski z Polskiego Stowarzyszenia Gipsu.
(...)
Michał Staszewski: - To, co robi GUNB, to kontrola bezpieczeństwa materiałów - chodzi o sprawdzenie, czy nie zagrażają one życiu i zdrowiu człowieka. Nie jest natomiast w stanie sprawdzić działalności księgowej i finansowej producentów. By stwierdzić, czy ta jest poprawna, zadziałać musiałyby urzędy skarbowe, wprowadzając agentów, którzy podszyją się pod kupców. Pojedynczym osobom, np. mnie trudno zweryfikować, które z firm są na bakier z prawem. Przedsiębiorcy nie chcą się narażać partnerom z branży, koledzy chronią kolegów.
autor: Magdalena Stopa
pełny
tekst na stronie muratorplus
<< powrót |